Jedzenie ciemną nocą…
Nocne podjadanie rzadko wynika wyłącznie z braku silnej woli. Najczęściej jest efektem połączenia głodu fizjologicznego, zmęczenia, stresu, przyzwyczajenia i łatwej dostępności słodyczy. Dlatego najskuteczniejsze są działania, które eliminują przyczynę, a nie tylko objaw.
- Najczęstszą przyczyną jest po prostu deficyt kaloryczny w ciągu dnia, czyli zbyt mała ilość pożywienia, jaką dostarczyliśmy do organizmu. Warto nauczyć się jeść 5 razy dziennie. Dodatkowo ważne, aby posiłki miały odpowiednią ilość białka i tłuszczów. Jeżeli przez cały dzień organizm jest „na deficycie”, wieczorem będzie domagał się przede wszystkim produktów bogatych w cukier i tłuszcz.
- Zjedzmy porządną kolację. Często chcemy oszukać swój organizm i decydujemy się nie jeść kolacji, po czym rzucamy się… już ciemną nocą, najczęściej kiedy nikt nie widzi, na hiperkaloryczne produkty. Nie bójmy się jeść kolacji. W krajach basenu morza Śródziemnego regułą jest spożywanie dobrej, często nawet wysokoenergetycznej kolacji. Kolacja powinna dostarczać:
• białka (twaróg, jajka, ryby, jogurt grecki, tofu),
• błonnika (warzywa),
• węglowodanów złożonych (kasza, pieczywo pełnoziarniste, ziemniaki). - Nie trzymajmy słodyczy na widoku, albo ich po prostu nie kupujmy – to jedna z najskuteczniejszych metod. Jeżeli o 22:00 otwieramy szafkę i widzimy mleczną czekoladę z kawałkami pomarańczy, prawdopodobieństwo jej zjedzenia bardzo rośnie. Jeśli jej nie ma, często okazuje się, że ochota mija po kilku minutach.
- Przygotujmy zdrowe alternatywy, abyśmy byli przygotowani, kiedy pojawi się ochota na coś słodkiego. Zmaiast mlecznej czekolady, kupmy gorzką, jej dużo nie zjemy…
- Zastosujmy zasadę 15 minut. Ochota na słodycze zwykle narasta i opada.
Kiedy się pojawi:
• wypijmy szklankę wody lub herbaty,
• umyjmy zęby,
• zajmijmy się czymś na 15 minut.
Bardzo często po tym czasie apetyt wyraźnie słabnie. - Nauczmy się odróżniać głód od zachcianki. Zapytajmy siebie: „Czy zjadłbym teraz kanapkę z twarogiem lub jajkiem?”. Jeżeli odpowiedź brzmi „nie, ale czekoladę tak”, najprawdopodobniej jest to ochota na słodycze, a nie rzeczywisty głód.
- Zadbajmy o sen. Zbyt krótki sen zwiększa wydzielanie greliny (hormonu głodu) i obniża poziom leptyny (hormonu sytości). Już jedna nieprzespana noc może nasilić apetyt na słodycze i wysokokaloryczne przekąski następnego dnia.
- Znajdźmy sposób na stres ponieważ wieczorne jedzenie często pełni funkcję uspokajającą. Zamiast otwierać lodówkę, spróbujmy krótkiego spaceru, ciepłej kąpieli, czytania książki, ćwiczeń na macie czy nawet na łóżku.
Przeczytaj także: JAK OBNIŻYĆ WIEK METABOLICZNY
